Kontrakt „18-24”. Wojska Lądowe poinformowały, komu mogą odmówić służby.


Młode osoby, którym mogą odmówić specjalnego kontraktu z armią
Alla Pünko, oficerka sekcji mediów Pierwszego Centrum Rekrutacji Wojsk Lądowych ZSU, opowiedziała o głównych powodach, dla których młodym obywatelom w wieku 18-24 lata mogą odmówić zawarcia specjalnego kontraktu.
Główne wymagania - pełnoletność, przydatność do służby ze względów medycznych i psychologicznych oraz brak przeszłości kryminalnej.
Możemy odmówić kandydatowi tylko jeśli nie przeszedł wojskowo-lekarskiej komisji i jeśli nie spełnia wymogów wiekowych. Ponadto, jeżeli kandydat ma wyrok. Jednak do nas zgłasza się coraz więcej chętnych młodych ludzi. Na razie nie było takich odmów z naszej strony.
Aplikacja 'Rezerwa+' już otrzymała dziesiątki tysięcy zgłoszeń od młodych ludzi, którzy pragną zawrzeć roczny kontrakt na służbę w armii. Ministerstwo Obrony przedstawiło szczegółowe informacje o procedurze rozpatrywania wniosków i przygotowaniach do służby.
Pierwsi żołnierze w wieku 18-24 lat służący na kontrakcie już złożyli przysięgę i zaczęli służbę w 10. górskiej brygadzie szturmowej 'Edelweiss'.
Przygotowanie młodych ludzi, którzy zawarli kontrakt 18-24 lata, odbywa się w ramach trzy miesięcznego programu.
Procedura badania lekarskiego dla ochotników
Kandydaci, którzy chcą wstąpić do Sił Zbrojnych, muszą pomyślnie przejść wojskowo-lekarską komisję. Mają priorytet w kolejce na badania.
Ministerstwo Obrony dostarcza dodatkowe informacje o procedurze badania lekarskiego dla młodzieży, która marzy o służbie w armii.
Czytaj także
- Rosja wykorzystała do dywersji w Europie zabawki seksualne, kosmetyki i Ukraińca
- Skandal z podręcznikiem 'Historia Ukrainy. Klasa 11'. Wydawnictwo odpowiedziało na zarzuty polityków i dziennikarzy
- W Syberii szaleje potężny huragan, wichura zrywa dachy i drzewa
- W Mjanmie w wyniku trzęsienia ziemi zginęło ponad 3350 ludzi
- Współpracownicy Poroszenki oburzeni nowym podręcznikiem historii dla klasy 11: o co chodzi?
- Mając możliwość służenia w tyłach, świadomie wrócił na front. Przypomnijmy sobie Jurija Skruta